wolne tory

WYRÓŻNIENIE | MENTION

dr arch. Eugeniusz Skrzypczak | arch. Filip Buszkiewicz | arch. Monika Więcek | mgr inż. Marcin Wawrzyniak

“This contest is a common initiative of the City of Poznań and Polish State Railways Joint Stock Company. Appreciating the meaning of the area of the so-called Wolne Tory [Free Tracks] for the development of Poznań and bearing in mind social expectations of the city inhabitants towards this area, as well as the need to balance public and private interest in land development, both Parties have decided to engage financially and organizationally in conducting the proceedings. The Parties assume that the contest formula enables learning visions of Wolne Tory land development of recognized specialists in the field of architecture and spatial planning which shall contribute to the future quality of this area.”

The purpose the contest is to obtain the best programmatic-spatial plan for Tereny Wolnych Torów as a new district of the city, offering first of all functionality of the new urban complex within the structure of the City of Poznań and Poznań Metropolis.

WOLNE TORY GENIUS LOCI

W tytule „Miasto dialogiczne” (cz.IV) Jacek Dominiczak przytacza autorów książki „Collage City”, Rowe’a i Koether’a, którzy „widząc nowoczesną fascynację przeszłością, upominają się o prawo miasta do kultywowania swojej przeszłości. Obaj wskazują, że nie jest to walka o ideę konserwatywną w projektowaniu, ale prawo pamięci w świecie, który współcześnie opisywany jest jedynie „przepowiedniami modernistów”. W modernistycznym „sztucznie stworzonym środowisku wyliczonym tak, by zapewnić anonimowość oraz funkcjonalną specializację przestrzeni, mieszkańcy miasta stanęli wobec niemal nierozwiązywalnego problemu tożsamości. Monotonia pozbawiona twarzy oraz kliniczna czystość sztucznie stworzonej przestrzeni pozbawiła ich możliwości negocjowania znaczeń” (Baumann, 2000).

W Polsce zapóźniony wobec Zachodu postmodernizm zapanował na krótko w dekadzie lat 80. Nie przetrwał, zanurzony w powierzchownej warstwie zapożyczeń, oderwanych od strukturalnego zakotwiczenia. Ale paradygmatu „dialogiczności”, przyznanej racji obywatelstwa kontekstowi i prawa do bycia innym nie można było już cofnąć.

ŻYCIE PO ŻYCIU

Atrybut funkcji jest, jak się okazuje, najsłabiej związanym z obiektem parametrem. Czas, zmiany technologiczne, moda a także zmiany standardów, stają się wielkimi wyzwaniami dla użyteczności rewitalizowanych budynków i zespołów zabudowy. Z tym zastrzeżeniem, że swego rodzaju ułomności nadają adaptowanym przestrzeniom swoisty koloryt, sankcjonują przypadek i w efekcie stają się przyczynkiem do wyróżniających je „inności”. Ta rozpiętość efektów pomiędzy przypadkiem a aktem świadomej akceptacji, między przewidywalnością a akceptowaną innością, zdolność do dialogu i koegzystencji racjonalnych celów i przypadkowych efektów, to wyróżniająca wartość i cecha procesu adaptacji. Potwierdzeniem walorów tworzywa zdolnego do przekształceń jest teza „Jedynym z kryterów dobrej architektury jest zdolność do stawania się i życia od nowa”.(Bańka, 1997). łac. re=znów+vitalis=zdolny do życia.

ZDĄŻYĆ NA CZAS

Nazbyt wiele przykładów wskazuje na to , że pozbawione ocrony obiekty niszczeją a uznne za zagrażające bezpieczeństwu  i życiu, zostają rozebrane. To powtarzający się scenariusz, który nosi znamiona świadomego procesu pozbywania się kłopotliwego majątku. Z punktu widzenia kondycji miasta jako wielowątkowej, wielowarstwowej przestrzeni, każda na czas dokonana adaptacja i rewitalizacja jest aktem ocalenia spuścizny historycznej, podnoszenia jego atrakcyjności, przede wszystkim jednak redefiniowaniem jego złożonej wartościowej tożsamości.

NOWA RZECZYWISTOŚĆ

Załamanie polityczno gospodarcze w Polsce lat 80., także konsekwencje globalnych zmian w świecie, przede wszystkim jednak przełom roku 1989, doprowadziły praktycznie do załamania się większości dziedzin przemysłu jako państwowej gałęzi gospodarki. Jego restrukturyzacja i prywatyzacja najczęściej wiązały się z ostatecznym upadkiem i porzuceniem isniejącej substancji budowlanej, które stały się wielkim problemem jako całkowicie zdekapitalizowane, zdehumaniozowane przestrzenie miast. Upadek tradycyjnych ośrodków przemysłowych, w szczególności związany z procesami globalnymi w gospodarce światowej – nie jest ani specjanością polską, ani nawet specjalnością byłych państw obozu komunistycznego. Jest faktem światowym. Jednak IBA Emscher Park, Haffen City, program DOCUS-1 w Lyonie to synonimy wielkich przedsięwzięć i wielkich rewitalizacyjnych sukcesów.

W przestrzeni Poznania brak jest przykładów takich działań i dowodów, że problemy rewitalizacji i programy charakterystyczne dla europejskiego miasta postindustrialnego są obecnie w jego polityce przestrzennej. Jak dramatycznie zauważa w odniesieniu do Śląska Piotr Średniawa 2009 „Pod szyldem rewitalizacji dokonuje się jednocześnie swoistych manipulacji stylistycznych. Budowane i realizowane programy nie obejmują bynajmniej rewitalizacji zamkniętych zakładów przemysłowych, a rewitalizacje terenów po zlikwidowanych zakładach przemysłowych”. Łatwiej burzyć i porzucać niż rewitalizować na wzór zachodnioeuropejski.

TOŻSAMOŚĆ

Nieliczne już ślady infrastruktury Wolnych Torów oraz całkiem spora ilość charakterystycznych obiektów przemysłowych z przełomu XIX i XX wieku a także modernistycznych obiektów z okresu po drugiej wojnie światowej nadal stanowią wartość semiotyczną i przyczynek do aktualności kodu przemysłowej tożsamości, a pokrywający je obszerny i rozwinięty drzewostan wnosi nową aktualną wartość. Kalka tej przesmysłowej aktualnej obecności została w projekcie nałożona zarówno na istniejącą strukturę dzielnicy jak i wyznaczoną w warunkach konkursu strefę nowej inwestycji. Wyselekcjonowana postindustrialna przestrzeń i wypełniające ją obiekty stały się funkcjonalno-przestrzennym kręgosłupem całej dzielnicy, jej rekreacyjno-użytkowym ogólnodostępnym publicznym centrum. Robotniczo-przemysłowa Wilda uboga w obszary zieleni publicznej i obiekty użyteczności publicznej uzyskała propozycję nowego kodu opartego jednak na historycznej tożsamości. Obszar południowego strukturalnego klina zieleni jest zapuszczony i trudno dostępny dla mieszkańców zachodniej Wildy. Zdefiniowane założenie centralnego poprzemysłowego parku stanowi równocześnie ofertę adresowaną do mieszkańców i użytkowników projektowanego pierścienia zieleni Centrum.

STRUKTURA PRZESTRZENNA

Struktura przestrzenna zdefiniowana została poprzez bezpośrednie odniesienie do istniejącej struktury zabudowy śródmiejskiej Wildy, a wprost jej wyselekcjonowanych kwartałów. Strukturę urbanistyczną projektowaną uzupełnia struktura ulic, dróg i traktów komunikacyjnych przeniesionych – utrwalonych z przemysłowego dziedzictwa wraz ze strukturą zachowanych obiektów poprzemysłowych. W warstwie kompozycyjnej oraz związków z urbanistycznym kontekstem Śródmieścia struktura ta osadzona została na osiach widokowych i kierunkach wiążących ją z dominantami i obiektami charakterystycznymi Śródmieścia.

Jej wysokość zdefiniowano na poziomie 7 kondygnacji co stanowi kontynuację tego gabarytu określonego wcześniej w ordynacji budowlanej z okresu przełomu XIX i XX wieku. Lokalne dominanty stanowią zamknięcie głównej osi widokowej na kierunkach północnym i południowym. Odzwierciedleniem niemalże lustrzanym, choć jeśli chodzi o wielkość asymetrycznym, obszarów po wschodniej stronie terenów kolejowych jest zaproponowana strukctura zabudowy oparta o układ ulicy Kolejowej i nowoprojektowanej tzw. Nowej Głogowskiej.

 

 

.

 

 

 

.

Advertisements